|
Wpisany przez Administrator
|
|
środa, 18 stycznia 2012 20:08 |
|
We wrzesniu 2006 roku zostałem włascicielem kolejnego motocykla marki Csepel Pannonia...
Panonię tą zakupiłem w swojej miejscowości w Rzeszowie, do niedawna podmiejskiej wiosce Słocina. Stała sobie ona w budynku gospodarczym najdalej kilometr od mojego domu. Stan motocykla nie jest idealny, bo wcześniej przestał on pod płotem kilka lat. Jednak po przywiezieniu motorka do siebie wraz z swoją załogą zabezpieczyliśmy zardzewiałem miejsca, rozruszany został silnik, oraz koła, które w ogóle nie kręciły się. I w takim stanie wstawiłem T 5 do suchego i ogrzewanego pomieszczenia gdzie będzie czekał na lepsze czasy, kiedy to zakończę odnowę aktualnie absorbującego mnie motocykla DKW NZ 350-1. : Trochę zardzewiala ???
Troszkę o historii tego konkretnego modelu: Motocykl zakupiłem od pierwszego lub drugiego właściciela. Ów właściciel jako młody człowiek przebywał we Wrocławiu i tam motocyklem przemieszczał się. W końcu wracając do Słociny przywiózł ze sobą też Panonię, którą wcześniej rozebrał i spakował do samochodu swojemu teściowi. Potem użytkował ją na miejscu. W okresie nieużytkowania pojazd popadał w ruinę i trafił w moje ręce. Wraz z nim stałem się posiadaczem wielu części do Panonii, oraz oryginalnej instrukcji obsługi i kilku dokumentów, jak np. rachunek za badanie techniczne. 
|